Odszkodowanie i zadośćuczynienie to nie jest to samo

pt., paź 13, 2017 - 12:04

Mimo że „odszkodowanie” i „zadośćuczynienie” są często uważane za synonimy, to jednak oba ta pojęcia znaczą zupełnie co innego. Co więcej – nie wykluczają się. Dlatego też nie ma przeszkód by w przypadku dochodzenia naprawienia szkody, ubiegać się o obydwa rodzaje rekompensaty.

Odszkodowanie to pieniężna równowartość szkody majątkowej, czyli szkody na mieniu, na którą składają się szkoda rzeczywista oraz utracone korzyści. Odszkodowanie uregulowane jest w  art. 444 § 1 k.c.  Zgodnie z przepisem, obejmuje wszelkie policzalne straty materialne - zazwyczaj zgodnie z wyceną rzeczoznawcy. Oonad to, są to wszelkie koszty, które powstały w związku z uszkodzeniem ciała lub rozstrojem zdrowia – jeśli były niezbędne i celowe, by poprawić stan zdrowia poszkodowanego lub go przynajmniej nie pogorszyć. Do tego typu kosztów zalicza się między innymi koszty hospitalizacji i rehabilitacji, ceny leków czy koszt niezbędnego sprzętu takiego jak wózek inwalidzki czy proteza. Uogólniając – odszkodowanie możemy uzyskać za wszystkie udokumentowane, mierzalne wydatki i straty poniesione z powodu powstałej szkody.

Szkoda niematerialna jest dużo trudniejsza do zmierzenia. Nikt nie jest w stanie ocenić, ile warte jest cierpienie fizyczne czy utrata przedmiotów o dużej wartości pamiątkowej i sentymentalnej. Dlatego też artykuł 445 § 1 k.c formułuje instytucję zadośćuczynienia. Ma ono stanowić rekompensatę za wszelkie szkody niemajątkowe. Zadośćuczynienie ma na celu złagodzenie negatywnych przeżyć związanych z cierpieniem poszkodowanego. Wysokość takiej rekompensaty zawsze jest uznaniowa, ponieważ jej przesłanek nie można zmierzyć. Zadośćuczynienie powinno być na tyle wysokie, aby stanowić ekonomiczną wartość dla poszkodowanego, ale nie powinno być też kwotą niewspółmiernie wysoką.

Warto wiedzieć, że nic nie stoi na przeszkodzie by poszkodowany w związku z tym samym zdarzeniem żądał naprawienia zarówno szkody majątkowej, jak i niemajątkowej.